Iran zestrzelił amerykański myśliwiec F-15 nad swoim terytorium w piątek, co stanowi pierwszą stratę amerykańskiego samolotu na terenie Iranu od początku wojny, która trwa niemal pięć tygodni. Jeden członek załogi został uratowany przez siły amerykańskie, natomiast trwają poszukiwania drugiego pilota.
Dwumiejscowy F-15E Strike Eagle został trafiony przez irańskie systemy obrony przeciwlotniczej podczas operowania w irańskiej przestrzeni powietrznej. Amerykańskie władze potwierdziły, że specjalistyczne siły USA przeprowadziły niebezpieczną misję ratunkową w ciągu dnia, a Izrael udzielił wsparcia w operacji.
Irańskie media państwowe opublikowały zdjęcia rzekomo przedstawiające szczątki zestrzelonego samolotu, w tym elementy konstrukcji przypominające statecznik pionowy F-15E. W mediach społecznościowych krążyły nagrania pokazujące amerykańskie samoloty i helikoptery prowadzące niskie loty w poszukiwaniach w południowo-zachodniej prowincji Iranu, Chuzestanie.
Drodzy i szlachetni mieszkańcy prowincji Kohgiluje i Boyer-Ahmad, jeśli schwytają żywego wroga – pilota lub pilotów – i przekażą go siłom policyjnym lub wojskowym, otrzymają cenną nagrodę i premie
Dziennikarz irańskiej telewizji — agencja Fars
Incydent stanowi znaczące eskalacje konfliktu, do którego doszło zaledwie kilka dni po wystąpieniu prezydenta Donalda Trumpa, w którym ogłosił w przemówieniu do narodu, że USA "pokonały i całkowicie zniszczyły Iran" oraz przygotowują się do "dokończenia dzieła". Biały Dom potwierdził, że Trump został poinformowany o sytuacji, jednak nie przekazano dodatkowych szczegółów.