Prezydent Korei Południowej Lee Jae Myung w sobotę zaostrzył dyplomatyczną konfrontację z Izraelem, oskarżając ten kraj o niewyciąganie wniosków z międzynarodowej krytyki dotyczącej rzekomych naruszeń praw człowieka przez jego siły zbrojne.
Spór rozpoczął się, gdy Lee skomentował nagranie wideo w mediach społecznościowych, rzekomo pokazujące izraelskich żołnierzy torturujących i zrzucających palestyńskie dziecko z dachu. Jego początkowa reakcja wywołała natychmiastową krytykę izraelskiego ministerstwa spraw zagranicznych, które określiło treść jako dezinformację pochodzącą z notorycznego antyizraelskiego konta.
Muszę sprawdzić, czy to prawda, i jeśli tak, jakie podjęto środki
Lee Jae Myung, prezydent Korei Południowej — Channel NewsAsia
Podejrzewane nagranie wydaje się przedstawiać inny kąt incydentu z Zachodniego Brzegu sprzed dwóch lat, kiedy to izraelskiego żołnierza sfilmowano zrzucającego ciało rzekomo martwego dorosłego mężczyzny z dachu. Biały Dom wcześniej określił podobne materiały jako „głęboko niepokojące” i zażądał wyjaśnień od Izraela podczas nasilonych działań na Zachodnim Brzegu.
Izraelskie ministerstwo spraw zagranicznych odrzuciło interwencję Lee jako motywowaną politycznie, twierdząc, że celowo przywrócił on starą sprawę, która została już zbadana i rozwiązana. Według ministerstwa południowokoreański przywódca powołał się na fałszywe konta znane z rozpowszechniania antyizraelskiej treści.
Prezentuje historię jako prosty dyplomatyczny konflikt bez opowiedzenia się po żadnej ze stron, skupiając się na mechanizmach sporu, a nie na leżących u jego podstaw oskarżeniach dotyczących praw człowieka. Złożone relacje Japonii z kwestiami odpowiedzialności historycznej mogą wpływać na jej powściągliwe podejście do tego sporu skoncentrowanego na prawach człowieka.