Trzech indonezyjskich żołnierzy pokoju służących w Tymczasowych Siłach ONZ w Libanie zginęło w dwóch oddzielnych atakach w ciągu 24 godzin, co oznacza śmiertelne eskalowanie przemocy wzdłuż izraelsko-libańskiej granicy.
Dwóch żołnierzy pokoju zginęło w poniedziałek, gdy ładunek wybuchowy na poboczu drogi uderzył w ich konwój w pobliżu Bani Hayyan w południowym Libanie, niszcząc ich pojazd oznakowany symbolami ONZ. Trzeci żołnierz został ciężko ranny, a czwarty odniósł obrażenia w eksplozji.
Atak nastąpił po kolejnym śmiertelnym incydencie w niedzielę, gdy pocisk nieznanego pochodzenia eksplodował w posterunku ONZ w Adchit Al Qusayr, zabijając jednego indonezyjskiego żołnierza pokoju i ciężko raniąc drugiego.
Sytuacja niebezpiecznie się pogorszyła wraz z trwającą eskalacją między Hezbollahem a Izraelem wzdłuż i poza Niebieską Linią
Jean-Pierre Lacroix, szef misji pokojowych ONZ — Rada Bezpieczeństwa ONZ
Przedstawiciele ONZ poinformowali, że wstępne dochodzenie wskazuje, iż w poniedziałkowej tragedii doszło do użycia improwizowanego urządzenia wybuchowego, natomiast w niedzielnym incydencie eksplodował pocisk, który trafił w pozycję indonezyjskich żołnierzy. Obie sprawy są nadal badane w celu ustalenia ich pochodzenia.
BBC przedstawia incydenty jako ataki o nieustalonej proweniencji, które są obecnie badane. Serwis podkreśla oświadczenia ONZ oraz izraelskie zaprzeczenia, zwracając uwagę na szerszą eskalację między siłami izraelskimi a Hezbollahem.
Straits Times skupia się na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ i reakcjach dyplomatycznych. Serwis zwraca uwagę na żal Indonezji oraz wzajemne oskarżenia między Izraelem a Hezbollahem dotyczące ataków.
Śmierć żołnierzy nastąpiła w czasie, gdy siły izraelskie nasiliły swoje operacje lądowe w południowym Libanie, posuwając się około 11 kilometrów w głąb terytorium libańskiego i utrzymując kontrolę nad obszarami bezpośrednio na północ od linii demarkacyjnej Niebieskiej Linii. Izraelskie wojsko zwiększyło zarówno naloty, jak i ataki lądowe przeciwko pozycjom Hezbollahu.
Izrael zaprzeczył odpowiedzialności za poniedziałkową eksplozję. Siły Obronne Izraela oświadczyły, że kompleksowe badanie operacyjne nie wykazało obecności izraelskich ładunków wybuchowych w tym rejonie ani obecności izraelskich żołnierzy podczas incydentu.
Ataki spowodowały zorganizowanie nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ, podczas którego dyplomaci potępili przemoc wobec żołnierzy pokoju. Ambasador Indonezji wyraził żal i frustrację z powodu utraty trzech młodych żołnierzy, którzy pełnili mandat ONZ.
Ci żołnierze pokoju polegli i zostali ranni podczas wykonywania mandatu powierzonego im przez samą Radę
Umar Hadi, ambasador Indonezji — Rada Bezpieczeństwa ONZ
Libański ambasador przy ONZ określił ataki mianem barbarzyńskich i nieodpowiedzialnych, niezależnie od tego, kto był za nie odpowiedzialny, natomiast przedstawiciel Izraela obwinił Hezbollah za oba incydenty. Sprzeczne oskarżenia podkreślają kontrowersyjny charakter odpowiedzialności w eskalującym konflikcie.
Ofiary z Indonezji zostały zidentyfikowane jako starszy szeregowy Farizal Rhomadhon, który zginął w niedzielę, oraz kapitan Zulmi Aditya Iskandar i starszy sierżant Muhammad Nur Ichwan, którzy zginęli w poniedziałek. Ich śmierć stanowi największą stratę personelu pokojowego w regionie w ostatnich miesiącach.
Żołnierze UNIFIL patrolują faktyczną granicę między Libanem a Izraelem we współpracy z libańską armią, pełniąc rolę siły buforowej ustanowionej w celu utrzymania stabilności w niestabilnym regionie.