Była wiceprezydent Kamala Harris w piątek dała do zrozumienia, że może ponownie ubiegać się o prezydenturę w 2028 roku. To najsilniejsza jak dotąd wskazówka, że rozważa powrót do krajowej polityki po porażce z Donaldem Trumpem w 2024 roku.
Przemawiając podczas dorocznego zjazdu National Action Network w Nowym Jorku, Harris odpowiedziała na bezpośrednie pytanie lidera ruchu na rzecz praw obywatelskich, Ala Sharptona, o swoją przyszłość polityczną, używając wyważonych, ale wymownych słów.
Możliwe, możliwe. Zastanawiam się nad tym
Kamala Harris — Al Jazeera English
Publiczność zareagowała entuzjastycznymi okrzykami na jej odpowiedź, wcześniej skandując hasło 'Startuj ponownie!' podczas jej wejścia na scenę. Harris zgromadziła największą publiczność spośród wszystkich potencjalnych kandydatów na 2028 rok, którzy pojawili się na zjeździe działaczy na rzecz praw obywatelskich, otrzymując jedyne owacje na stojąco podczas całego wydarzenia.
Harris podkreśliła swoje doświadczenie wykonawcze, które zdobyła jako wiceprezydent Bidena w latach 2021–2025, czyli w okresie burzliwych wydarzeń w amerykańskiej polityce.
Al Jazeera przedstawia potencjalną kandydaturę Harris przez pryzmat amerykańskich procesów demokratycznych i praw obywatelskich, podkreślając jej historyczne znaczenie jako pierwszej czarnoskórej i pochodzącej z Azji Południowej kobiety nominowanej przez główną partię. Medium postrzega jej rozważania o starcie w 2028 roku jako część szerszego pozycjonowania Partii Demokratycznej, a nie skupia się na wątpliwościach dotyczących jej wyborczej atrakcyjności.
CBC podchodzi do tematu z charakterystyczną kanadyjską neutralnością dyplomatyczną, koncentrując się na proceduralnych aspektach ogłoszenia Harris oraz szerszym demokratycznym polu kandydatów. Medium podkreśla dane sondażowe sugerujące, że wyborcy chcą nowego demokratycznego przywództwa, co odzwierciedla zainteresowanie Kanady stabilnymi i przewidywalnymi amerykańskimi przemianami politycznymi wpływającymi na relacje dwustronne.
Spiegel przedstawia potencjalną kandydaturę Harris w kontekście odporności amerykańskiej demokracji i konkurencyjności kształtującego się pola kandydatów na 2028 rok. Perspektywa niemiecka podkreśla systematyczne podejście do politycznego powrotu Harris, postrzegając jej metodyczne pozycjonowanie jako cechę dojrzałych instytucji demokratycznych, które Niemcy cenią w partnerstwie transatlantyckim.
Público przedstawia rozważania Harris o starcie w 2028 roku z subtelnym entuzjazmem, podkreślając jej historyczne osiągnięcia i silne wystąpienie podczas zjazdu działaczy na rzecz praw obywatelskich. Portugalski dziennik postrzega jej potencjalną kandydaturę jako reprezentację ciągłości wartości progresywnych i współpracy międzynarodowej, odzwierciedlając preferencję Portugalii dla wielostronnego amerykańskiego przywództwa, w przeciwieństwie do bardziej jednostronnego podejścia Trumpa.
Al Jazeera przedstawia potencjalny start Harris w 2028 roku przez pryzmat doświadczenia w przywództwie, podkreślając jej stwierdzenie, że 'zna to stanowisko i wie, czego wymaga', jako oznakę ciągłości instytucjonalnej. Takie ujęcie odzwierciedla zainteresowanie Indii stabilnym i przewidywalnym amerykańskim przywództwem, które może utrzymywać spójne partnerstwa dyplomatyczne i gospodarcze w regionie Indo-Pacyfiku.
Politico podkreśla strategiczny timing polityczny i grupę odbiorców ogłoszenia Harris, wskazując na jej celowane podejście do 'czarnych decydentów politycznych' jako kluczowy ruch w budowaniu koalicji. Takie skupienie na krajowej polityce koalicyjnej odzwierciedla zainteresowanie Arabii Saudyjskiej zrozumieniem wewnętrznych dynamik władzy, które ukształtują przyszłą politykę USA na Bliskim Wschodzie i relacje dwustronne.
Al Jazeera przedstawia Harris jako doświadczoną postać polityczną, opierającą się na doświadczeniu wykonawczym, i postrzega jej potencjalną kandydaturę jako reprezentację wiedzy instytucjonalnej, a nie świeżych zmian. Takie podkreślenie ciągłości i doświadczenia rezonuje z preferencjami Turcji, która woli współpracować z ugruntowanymi amerykańskimi postaciami politycznymi rozumiejącymi złożoność relacji NATO i regionalnej dynamiki bezpieczeństwa.
Służyłam cztery lata, będąc o krok od prezydentury Stanów Zjednoczonych. Spędziłam niezliczone godziny w moim gabinecie w West Wing, tuż obok Gabinetu Owalnego. Spędziłam niezliczone godziny w Gabinecie Owalnym, w Sali Sytuacyjnej. Znam to stanowisko i wiem, czego wymaga
Kamala Harris — Al Jazeera English
Jej kampania w 2024 roku przebiegała w wyjątkowych okolicznościach. Harris została kandydatką Demokratów po tym, jak Biden wycofał się z wyścigu pod koniec lipca, po fatalnym wystąpieniu w debacie, które podważyło jego wiek i zdolność do pełnienia urzędu. Mając mniej niż cztery miesiące do wyborów, Harris uzyskała nominację dzięki głosowaniu partyjnemu, bez udziału w tradycyjnych prawyborach.
Ostatecznie Trump wygrał zdecydowanie, zdobywając 312 głosów elektorskich przeciwko 226 Harris. Różnica w głosach powszechnych była węższa — Trump otrzymał 49,8 proc. głosów, a Harris 48,3 proc. — jednak wynik oznaczał wyraźne zwycięstwo republikanów.
Od czasu porażki Harris utrzymuje względnie niski profil, jednocześnie pozycjonując się na potencjalny powrót. Niedawno założyła komitet politycznego działania i rozpoczęła podróże mające na celu wsparcie kandydatów Demokratów, szczególnie w stanach południowych. Jej pamiętniki ukazały się we wrześniu ubiegłego roku, co obserwatorzy postrzegają jako wczesne przygotowania do kolejnej kampanii.
Zjazd National Action Network pokazał kształtujący się demokratyczny zespół kandydatów na 2028 rok. Wystąpili między innymi gubernator Pensylwanii Josh Shapiro, były sekretarz transportu Pete Buttigieg oraz gubernator Illinois JB Pritzker, sygnalizując własne ambicje prezydenckie.
Wstępne sondaże sugerują, że Harris prowadzi wśród potencjalnych kandydatów Demokratów w prawyborach, jednak ewentualna kandydatura w 2028 roku wymagałaby od niej rywalizacji w tradycyjnych prawyborach, a nie w skróconym procesie, który wyniósł ją w 2024 roku. Przyszłość pozostaje niepewna, gdyż Demokraci zmagają się z porażkami wyborczymi i debatują, czy potrzebne jest nowe przywództwo.
Harris musiałaby się zmierzyć z wyzwaniem przekonania wyborców, którzy wyrażają chęć nowych twarzy w demokratycznym przywództwie. Jej kandydatura byłaby także testem, czy historyczna nominacja pierwszej czarnoskórej i pochodzącej z Azji Południowej kobiety na prezydentkę może przełożyć się na sukces wyborczy w drugiej próbie.